Autor |
Wiadomość |
Rebel |
Wysłany: Sob 0:03, 07 Mar 2009 Temat postu: |
|
Tylko że niektórych wątków się nie da Ale i tak jest boski  |
|
 |
dreamscometrue93 |
Wysłany: Pią 23:10, 06 Mar 2009 Temat postu: |
|
nie mam pojęcia lepiej nie ingerowac w weny rezyserów kochajmy serial taki jaki jest :* |
|
 |
Coop&Ryan |
Wysłany: Pon 22:15, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
hmmm....Może okazałoby się, że Marisssa jest chora??Nie wiem, nie mam narazie pomysłu. Oczywiście chodzi mi o jakąś ciężką chorobę... |
|
 |
Rebel |
Wysłany: Pon 21:54, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
Trzebaby rzeczywiście dać coś 'gorzkiego'. Myśl, Coop&Ryan  |
|
 |
matybunia |
Wysłany: Pon 16:31, 07 Lip 2008 Temat postu: |
|
Hmm,powodzenia,masz 2 miesiące wakacji;p za słodki ten scenariusz. Dzięki śmierci Marissy przynajmniej nie było tak wspaniale i uroczo przez wszystkie sezony. |
|
 |
Rebel |
Wysłany: Pią 22:59, 04 Lip 2008 Temat postu: |
|
Albo napiszemy własny sezon na forum. Ja rozważam taką opcję, może niedługo usiądę i coś napiszę  |
|
 |
Coop&Ryan |
Wysłany: Pią 19:40, 04 Lip 2008 Temat postu: |
|
Maxiu a może napiszemy to do scenarzystów i przeanalizują nasze pomysły :-D 4 sezon uznają za niewazny i zrobią nowy, lepszy :-D żartuje of course :-D |
|
 |
Rebel |
Wysłany: Pią 18:54, 04 Lip 2008 Temat postu: |
|
Całkiem sensowne Możnaby wpleść jeszcze Volchoka który przecież nie odegrał się jeszcze do końca na Ryanie i mógłby wygadać wszystko Marissie. Ryan i Marissa mieliby własne mieszkanie w Berkeley a córka Sandy'ego i Kirsten w sumie mogłaby się urodzić. A Julie? Też mogłaby mieć tego chłopca
Summer znalazłaby sobie przyjaciółkę na studiach i mogłaby nie mieć czasu dla Setha, ale w końcu by się jakoś pogodzili  |
|
 |
Coop&Ryan |
Wysłany: Pią 18:39, 04 Lip 2008 Temat postu: |
|
A ja chciałabym żeby ich losy potoczyły się tak: Marissa wyjechałaby, a Ryan dostałby list, który mu go napisała(że go kocha itp., ten który dostał w 7 odc. 4 sezonu), wtedy Ryan zrozumiałby, że tak naprawdę nie umie bez niej żyć i pojechałby za nią, a wraz z nim Seth i Summer (załóżmy, że byłaby to przerwa na studiach, jakies wakacje :-) ) No i zobaczylibysmy piękne chwile Ryana i Marissy, zakochanych :-) Póżniej wszyscy wróciliby na drugi rok studiów, Marissa na pierwszy, Seth i Summer do Brown, Ryan i Marissa do Berkley. A jeszcze później zobaczylibyśmy ślub Summer i Setha i Ryana i Marissy(podwójny :-) ). Tak skończyłby się 4 sezon - ostatni. Oczywiście nie byłoby tak cukierkowo, byłyby jakies wątki "utrudniające", ale wypisałam tu najwazniejsze momenty losów "fantasycznej czwórki", która znów byłaby fantastyczna :-D A Taylor...ją może pominę bo od kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, nie mogę znieść jej widoku :-D |
|
 |
kaczorek |
Wysłany: Wto 20:39, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
Tak najlepiej;p |
|
 |
aleksaa |
Wysłany: Wto 20:10, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
Widac że ćwiczysz asertywność
ani za ani przeciw  |
|
 |
kaczorek |
Wysłany: Wto 19:11, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
Czy tylko ja nie biore udziału w tych wszystkich sporach?? |
|
 |
aleksaa |
Wysłany: Pon 23:27, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
No właśnie S/S jest the best  |
|
 |
matybunia |
Wysłany: Pon 21:01, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
Ojej,ojej, no nie kłóccie sie o takie pierdy:)i tak zawsze będziemy mieć inne zdanie,mi np. podobały się obydwie pary i już:)tylko co do S&S wszyscy się zgadzamy;)Amen:D |
|
 |
aleksaa |
Wysłany: Pon 19:25, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
I Admin się na mnie zdenerwował...
Po prostu każdy ma swoje zdanie i broni go w każdy możliwy sposób  |
|
 |
Seshiro |
Wysłany: Pon 17:17, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
No to bęc... |
|
 |
Rebel |
Wysłany: Pon 16:29, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
A Taylor i Ryan rzeczywiście naprawdę do siebie pasowali... Oczywiście wy to możecie sobie pisać och Ryan i Taylor sweet kochali się zawsze będą razem Z moim zdaniem nikt sie nie liczy, bo ja sądze inaczej! Teraz ja powinienem napisać "Ludzie!!" i skończyć rozmowę. Od teraz piszcie sobie ile wlezie na temat Ryana i Taylor, nie będę więcej podważał waszych ochów na temat tej pary i swojego zdania nie zmienię. Ja już się nie będę wcinał w wasze rozmowy na ten temat gadajcie sobie sami. |
|
 |
aleksaa |
Wysłany: Pon 10:39, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
O czym my w ogóle piszemy? Mischę wyrzucili i trzeba pogodzić się z faktami Maxiu a nie wciskać mi tu kit o wielkiej prawdziwej pierwszej miłości, że na pewno będą razem. Oni nawet do siebie nie pasowali... Ludzie!! |
|
 |
Seshiro |
Wysłany: Nie 22:42, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
aleksaa napisał: | Gdyby nie wypadek Marissy to ona by wyjechała i Ryan byłby z Taylor a gdyby nie było trzęsienia to nadal Ryan byłby z Taylor Każda wersja oznacza że Ryan byłby z Taylor Bo producenci tak czy inaczej wyrzucili Mischę
Kto się ze mną zgadza ręka do góry I wszyscy: ja!! ja!!  |
Mischy by nie wyrzucili, ale i tak się często kłócili więc i tak to nie zmienia faktu, że Taylor byłaby z Ryan'em  |
|
 |
Rebel |
Wysłany: Nie 20:53, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
Według mnie to Ryan nie byłby z Taylor.
Marissa miała wyjechać na pół roku, a 4 sezon zaczął się pół roku po śmierci Marissy. Jakoś Ryana do Taylor nie ciągnęło i parka zbliżyła się, gdy Taylor próbowała pocieszyć Ryana. A tak, gdyby Coop ( ) przeżyła to byłoby zupełnie inaczej, Ryan zrozumiałby, że kocha Marissę i po jej powrocie byliby ze sobą Na pewno Volchok poszedłby do paki za spowodowanie wypadku, Summer nie rozpaczałaby i jej związek z Sethem nie byłby narażony na rozpad. Poza tym gdyby Marissa żyła to Ryan poszedłby na studia i nie miałby kontaktu z Taylor - no pomyślmy logicznie
Kaczorku - odpowiedz mi wreszcie na moją wiadomość! |
|
 |
matybunia |
Wysłany: Nie 20:08, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
No niech ci będzie ze ja!!(zróbmy na złość kochanemu Adminowi;p) |
|
 |
kaczorek |
Wysłany: Nie 18:21, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
Ja!! <łapki do góry > |
|
 |
aleksaa |
Wysłany: Nie 17:36, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
Gdyby nie wypadek Marissy to ona by wyjechała i Ryan byłby z Taylor a gdyby nie było trzęsienia to nadal Ryan byłby z Taylor Każda wersja oznacza że Ryan byłby z Taylor Bo producenci tak czy inaczej wyrzucili Mischę
Kto się ze mną zgadza ręka do góry I wszyscy: ja!! ja!!  |
|
 |
matybunia |
Wysłany: Nie 14:52, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
Szczerze mówiąc to 4 sezonu całego nie oglądałam bo o tej genialnej godzinie to ja jestem w budzie;/i dlatego średnio wiem co by sie stało gdyby nie było trzesienia ziemi ale jakby Marissa nie zginęła...myślę że nadal byłaby z Ryanem a Taylor pozostałaby ze swoją nieszczęśliwą miłoscią:)chyba że...Ryana by oświeciło że kocha Taylor:) ciężko powiedziec;p |
|
 |